2006-01-09
0 komentarzy
Z archiwum XX

Przedstawiam Wam białą piłkę Dunlopa, jaką zdarzyło mi się grywać kiedyś w „szklanych pułapkach”, jednych z pierwszych, w już ponad 160 letniej historii squasha dzisiaj. Odgrzebałem piłkę podczas przedświątecznych porządków...
...Piłeczka ma już prawie 20 lat. Jak pewnie zauważyliście, zmieniła się nazwa federacji na dzisiejszej piłeczce. Poza szatą graficzną nadruku, zmienił się również sposób oznakowania typu turniejowej piłki. Ówczesne Dunlopy, posiadały tylko jedną żółtą kropkę. Firma, chcąc zapewne odróżnić się od innych, zaczęła od jakiegoś czasu znakować własne piłki turniejowe dwiema żółtymi kropkami. Nic dziwnego, Dunlop produkował swego czasu najlepsze na świecie piłki do gry w squasha. Ponieważ po kilkudziesięciu minutach gry, nadruk na piłce praktycznie znika, decyzja ta była z pewnością trafna.
Dzisiaj dwie kropki „rzeźbi” na swoich piłkach również WILSON, a od niedawna także TECNIFIBRE, więc może DUNLOP zdecyduje się umieszczać na swoim produkcie 2 i ½ kropki
, albo np. własne logo.
Piłeczka, którą Wam prezentuję, pod lupą wykazuje dzisiaj właściwości powierzchni naszego naturalnego satelity, choć pewnie dałaby jeszcze radę, bo to dobra jakość była.... kiedyś.
No ale ze zrozumiałych względów próbował nie będę
Pogrzebię jeszcze w swoich rupieciach i przedstawię Wam następnym razem kilka rakiet z tamtego okresu. Na pewno jakieś znajdę :) Tymczasem zapraszam do naszej GALERII, gdzie piłeczkę i oryginalne opakowanie możecie dokładniej obejrzeć i skomentować.
Pozdrawiam wszystkich fanów squasha i mam nadzieję, że przyjmiecie dewizę, którą ja przed laty przyjąłem:
Squash it's My Life
Wojtek Emil Kosow












